Jeśli chodzi o seminarium z prawa administracyjnego to mogę powiedzieć, że to zależy u kogo. Na dr. Kłosa raczej nie narzekali i chwalili za postawę na obronie (tylko on zadawał pytania i mieli skonkretyzowane czego się mieli tak naprawdę nauczyć), na dr. Budzisz chyba tez nie choć głupotą w tym przypadku było pisanie pracy licencjackiej na 30 stron a później skracania jej do 3 stron

. Trzecim prowadzącym był dr Marek Lewicki

. I on uprzykrzył troszkę niektórym życie. Generalnie był luzacki i od drugiego semestru na zajęcia chodziło się jak się miało napisane kawałek pracy licencjackiej

co oznacza, że raczej nikt nie chodził. Tematy pracy to też nie była łatwa sprawa, bo On wymagał "problemu"

. W efekcie jak ktoś napisał pracę to mogło się okazać, że ona mu kompletnie nie pasuje:). Ostatecznie do obrony dopuścił prawie wszystkich z tych którzy mieli zaliczone egzaminy. Generalnie nie polecam pana Marka bo ma zbyt duże ambicje:). A na temat pozostałych prowadzących niech się dogłębniej wypowiedzą inni
